Od wielu lat modlimy się codziennie w specjalnej modlitwie za Dzieło Pomoc Kościołowi w Potrzebie. Pomocy finansowej też korzystamy od kilkudziesięciu lat, jest to dla nas wielka pomoc. Nasz konwent jest liczny. Obecnie mamy wiele Sióstr starszych i ciężko chorych, cztery z nich potrzebują nieustannej opieki, jedna jest po amputacji obu nóg, inne po udarach mózgu, wszystkie cztery są już w bardzo podeszłym wieku. Podejmujemy różne prace, aby móc wypełnić swą misję, jednak naszym charyzmatem jest modlitwa kontemplacyjna i wieczysta (dzień i noc) adoracja Najświętszego Sakramentu, dlatego czasu na pracę nie ma wiele. Ufamy, że pomimo postępującej sekularyzacji będziemy mogły wypełnić misję modlitwy w duchu apostolstwa w Kościele. Liczymy na pomoc, gdyż w tym roku chcemy podjąć niezbędne remonty - wymiana okien w jednym skrzydle, w celach Sióstr. Ostatnia zima była trudna, miałyśmy w celach temperaturę od 5 do 12 stopni C. Klasztor ma ponad 100 lat i wiele pomieszczeń wymaga naprawy. To też jest powodem, że tak bardzo jesteśmy wdzięczne za każdą pomoc materialną. Z siostrzaną modlitwą
Siostry Mniszki Klaryski od Wieczystej Adoracji
W Polsce jest 15 zakonów:
Jeśli chodzi o rolę, jaką odgrywają klasztory klauzurowe w Kościele i świecie - lub inaczej mówiąc o misję powierzoną im przez Pana Boga - to przede wszystkim trzeba podkreślić, że w swej najgłębszej istocie ma ona charakter duchowy.
Z założenia nie prowadzą żadnej działalności apostolskiej ani w niej nie uczestniczą bezpośrednio i osobiście. Mają natomiast dwa zasadnicze zadania:
Można się zastanawiać, w jakim stopniu modlitwa jest w stanie zmienić rzeczywistość, która często wydaje się beznadziejna? No cóż, tu już potrzebna jest wiara - wiara, którą ludzie posiadają w o wiele większym stopniu niż się na ogół myśli. W moc modlitwy wierzyli przede wszystkim założyciele zakonów. Św. Benedykt, mówiąc o tzw. „trudnych" członkach wspólnoty, tak pisze: „Jeśliby jakiś brat...nie chciał się poprawić, (...) opat musi postąpić jak dobry lekarz: jeśli zastosował środki łagodzące, balsam napomnień, lekarstwo Pisma Świętego, wreszcie nawet rozpalone żelazo ekskomuniki i chłosty, i mimo to jeśli widzi, że wszystkie jego starania nie odnoszą żadnego skutku, ucieknie się wtedy do środka najpotężniejszego i wspólnie ze wszystkimi braćmi będzie modlić się za błądzącego, aby Pan, który wszystko może, zwrócił zdrowie choremu bratu" (RB 28).
Siostry kontemplacyjne przekonują się niejednokrotnie, że Pan Bóg wysłuchuje ich modlitw właśnie ze względu na ludzką wiarę - świadczą o tym liczne podziękowania, mówiące nieraz o cudownym wręcz skutku modlitwy: pogodzone małżeństwa, pojednane rodziny, przywrócona równowaga wewnętrzna, pojednania z Bogiem na łożu śmierci powodujące nawrócenia innych osób itd., itd. - Setki, tysiące małych ludzkich spraw - smutków i radości. Można jednak spytać: a co z wielkimi problemami nękającymi wspólnotę ludzką? Trudno powiedzieć - wiemy tylko tyle, że z całego serca modliły się zawsze w wielkich intencjach Kościoła i świata. Mówiąc o modlitwie, trzeba dodać dołączoną do niej ofiarę codziennego życia mniszek klauzurowych, ich świadomie podejmowane umartwienia, posty, pokuty, również nie są bez znaczenia. Pan Jezus jasno powiedział, że niektóre rodzaje złego ducha można wyrzucić tylko modlitwą i postem (por. Mt 17,21). Sam też unaocznił prawdę, że nie ma zbawienia bez krzyża i świadomej ofiary. Z apostolstwem modlitwy często idzie w parze apostolstwo słowa, gdyż na ogół Siostry odpowiadają na prośby o modlitwę, udzielając porad, prowadząc dyskusje, przekonując i pocieszając.
„Służymy Kościołowi i światu przez modlitwę. Ale ta modlitwa, to nie tylko godziny spędzone na wspólnym odmawianiu oficjum, na rozważaniu tekstów biblijnych czy na adoracji Najświętszego Sakramentu, chociaż w każdej z naszych wspólnot przeznaczamy na to rzeczywiście dużo czasu. Nasza modlitwa - to całe nasze życie w klauzurze, czyli w zamkniętej przestrzeni, z dala od nadmiaru informacji i zgiełku świata, bez możliwości ucieczki od jakiegokolwiek problemu, bez możności uchylenia się od sięgających samej głębi ludzkiego jestestwa rozwiązań, bez satysfakcji jaką daje wykonywany i lubiany zawód czy widoczne efekty ponoszonych trudów. Wszystkie nasze Reguły i Konstytucje zakonne zamykają przed nami możliwości skoncentrowania się na tym, co prowadzi do tzw. „ludzkiej chwały", a jednocześnie otwierają nieskończone wręcz przestrzenie bezpośredniego kontaktu z Bogiem. W tej sytuacji, każda praca, każdy trud - po prostu musi stać się modlitwą."
Kliknij na rysunku, aby otworzyć podglądNiektóre klasztory klauzurowe posiadają pracownie haftu, krawieckie, malarskie. W innych te same czynności wykonywane są na mniejszą skalę - haftuje, szyje, maluje lub wykonuje inne rzemiosło artystyczne ta czy inna siostra. Czasem mają gospodarstwa rolne, kawałki pola, ogrody. Wśród sióstr znaleźć można lekarki, pielęgniarki, psychologów - oczywiście wykonujące swój zawód w ramach klauzury, na rzecz sióstr ze wspólnoty - czasem służące pomocą innym klasztorom. Są też mniszki piszące i wydające książki czy poezje, zajmujące się, na ile pozwala na to klauzura, nauką lub publicystyką. Wiele domów zajmuje się wypiekiem opłatków. Te prace stanowią podstawę ich utrzymania. Wszystkie zakony doświadczają w ostatnim czasie trudności w znalezieniu środków utrzymania. Zmiany ekonomiczne ostatnich lat zmuszają je do takiego przeorganizowania prac zarobkowych, aby odpowiadały obowiązującym powszechnie standardom oraz były w stanie stawić czoła ogromnej konkurencji świeckiej produkcji. Trzeba powiedzieć, że to dostosowywanie się do wymogów współczesnego świata przychodzi im z trudem.
Ciągle więc muszą liczyć na Boską Opatrzność i hojność ludzi z zewnątrz.
Ufamy, że nigdy jej nie zabraknie.
W roku 1957 Ojciec Werenfried spotkał w Rzymie Kardynała Wyszyńskiego i zapytał o główne potrzeby Koscioła w Polsce. Odpowiedź Ks. Kardynała była bardzo krótka: "klasztory kontemplacyjne i seminaria duchowne". Od tej pory do dzisiaj pomoc ta jest udzielana bez przerwy.
Każdego roku udzielamy pomocy egzystencjalnej każdej Siostrze klauzurowej w Polsce. W tym roku pomogliśmy 1.547 Siostrom w 82 klasztorach. Oprócz tego przydzielamy pomoc na renowacje klasztorów i kościołów przyklasztornych oraz kaplic. Pomagamy rownież w sfinasowaniu komputerów, maszyn do haftu lub szycia.
Pomoc dla zakonów kontemplacyjnych w 2006 roku:
|
|
|