W kurdyjskim mieście Zakho, znajdującym się na granicy z Turcją, chaldejskie siostry pomagają około 3500 chrześcijanom. Większość z nich to uchodźcy z Bagdadu, Mossulu i Bastry, którzy bardzo cieszą się na Święta Bożego Narodzenia, ponieważ podczas tych uroczystości siostry rozdają paczki żywnościowe z niezbędnymi produktami, które zaspokoją ich głód.
Rodziny chrześcijańskie tracą wszystko
Iraccy chrześcijanie są prześladowani w swojej własnej ojczyźnie. Rodziny pośpiesznie opuszczają swoje domy w obawie, że zostaną uprowadzone lub zamordowane. W ich nowej ojczyźnie sytuacja wcale nie jest lepsza. Dorośli w większości nie znajdują pracy a dzieci mają wiele trudności w szkole ponieważ, że nie znają kurdyjskiego, który jest językiem wykładowym. Wprawdzie rząd kurdyjski oferuje wsparcie dla każdej rodziny uchodźców w wysokości 80-100 dolarów amerykańskich (około 350 zł) jednak ta suma nie wystarcza na normalne życie. Sytuacja prześladowań i brak pracy w nowej ojczyźnie dotyka szczególnie boleśnie 750 rodzin, które nie mają już żadnych oszczędności. Ich przyszłość jest pozbawiona nadziei na godziwe życie.
Chaldejskie siostry przygotowują specjalne paczki żywnościowe
Stowarzyszenie Pomoc Kościołowi w Potrzebie rozpoczęło kwestę. Zebrane pieniądze zostaną przekazane chaldejskim siostrom w Zakho, które przygotują paczki z podstawowymi produktami spożywczymi takimi jak mąka, mleko w proszku, ryż, sól i cukier, a następnie rozdadzą je potrzebującym. "Przygotowujemy kosze żywnościowe, które zawierają nie tylko produkty spożywcze, ale także symbolizują miłość i poświęcenie dobroczyńców", wyjaśnia siostra zakonna. Mimo, że ta pomoc to tylko kropla w morzu potrzeb, to jednak jest ona bardzo ważna. Do tej pory dzięki dobroczyńcom Stowarzyszenie Pomoc Kościołowi w Potrzebie zebrano na ten cel około 200.000 euro, siostry były za to niezwykle wdzięczne: "Bardzo dziękujemy za Waszą gotowość do niesienia pomocy naszym biednym rodzinom w tym trudnym czasie. Po ostatniej zbiórce pieniędzy przekazano 25.000 euro na pomoc ponad 700 rodzinom w Zakho i okolicznych wsiach. Wszyscy przyjmują paczki z wielką radością."
Chrześcijanie są orędownikami pokoju w świecie islamskim, w którym żyją.
Przyszłość chrześcijan w Iraku jawi się w bardzo ciemnych barwach. Dlatego dla Stowarzyszenia Pomoc Kościołowi w Potrzebie każdy gest jest znaczący. Zdajemy sobie sprawę z tego, że nasze wsparcie i modlitwy dają chrześcijanom siłę do dalszej walki, to oni mimo swojego statusu 'Dhimmis' (Poddani) jako jedyni są w stanie budować mosty porozumienia między różnymi grupami muzułmanów.
Także w nadchodzące Święta Bożego Narodzenia chcielibyśmy ofiarować prześladowanym chrześcijanom paczki żywnościowe. Wyślijcie siostrom i braciom w potrzebie wasze modlitwy i potrzebne pieniądze. Jedna paczka to koszt między 315 a 360 zł i pomoże ona całej rodzinie. Każdy grosz ma zatem wielką wartość. Dziękujemy!